Aktualności

Jeszcze starsze
wiadomości
|
470
świerków w
rezerwatach Puszczy
Białowieskiej czeka na decyzje
Od początku roku dwa puszczańskie Nadleśnictwa -
Hajnówka i Białowieża wystąpiły do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody
w Białymstoku z wnioskami o wydanie zgody na wycinkę łącznie ok. 470
drzew w rezerwatach Puszczy Białowieskiej. Jeden z wniosków dotyczy
wycinek w strefie ochronnej orlika krzykliwego.
Wnioski były umotywowane koniecznością zwalczania szkodników w postaci
kornika drukarza i przypłaszczka granatka. Podlaski Oddział Pracowni
został przez Konserwatora dopuszczony do postępowań na prawach strony,
wnioskując o wydanie odmownych decyzji, niezezwalających na usunięcie
drzew. Wywołało to zdecydowaną reakcję Polskiego Towarzystwa Leśnego
(PTL), Koła "Puszcza Białowieska", które wystosowało specjalne
stanowisko w tej sprawie. PTL z wielkim niepokojem podszedł do wniosku
Pracowni o zaniechanie wycinek w rezerwatach Puszczy Białowieskiej,
przestrzegając przed zniszczeniami w przyrodzie, jakie mogą nastąpić w
przypadku pozostawienia jej bez ingerencji Lasów Państwowych - zobacz
stanowisko
PTL stwierdził, iż: powoływanie się na garstkę uczonych [1] mających
rewolucyjne, niemające żadnego uzasadnienia naukowego opinie jest wręcz
szokujące. Stanowisko zostało podpisane przez przedstawiciela PTL -
Andrzeja Nowaka (inżyniera nadzoru Nadleśnictwa Hajnówka) i wysłane do
przysłowiowych "wszystkich świętych". Dotychczas Wojewódzki Konserwator
Przyrody nie podjął decyzji w tej sprawie. Ma to nastąpić po
oględzinach na gruncie, które zostały zaplanowane na 2 kwietnia br. z
udziałem przedstawicieli Pracowni, Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody
i pracowników nadleśnictw.
[1] W przedłożonych wnioskach i uwagach Podlaski Oddział Pracowni
powoływał się na zapisy, opinie i prace naukowe: prof. Jerzy M.
Gutowskiego, prof. Ludwika Tomiałojcia, prof. Zbigniewa Witkowskiego,
dr. Andrzeja Bobca, dr. Karola Zuba, dr. Lecha Krzysztofiaka, mgr.
Pawła Pawlaczyka, zalecenia Dyrektora RDLP Białystok, Rozporządzenie
Wojewody Podlaskiego ws. uchwalenia planów ochrony rezerwatów,
Rekomendację w sprawie cięć sanitarnych, usuwania drzew martwych i
zamierających, zwalczania "szkodliwych" owadów i grzybów w ekosystemach
leśnych w przyrodniczych obszarach chronionych Państwowej Rady Ochrony
Przyrody.
Źródło: http://www.pracownia.org.pl/prac/index.php?d=akt&id=440&m=3&r=2008
[30.03.08]
Nie polować
na zwierzynę w Białowieskim Parku Narodowym
Podlaski oddział Pracowni na rzecz Wszystkich Istot wystąpił do
ministra i Rady Naukowej BPN domagając się utworzenia w otulinie parku
narodowego strefy ochrony zwierząt łownych. Obecnie na granicy parku
narodowego usytuowanych jest 20 czynnych ambon z których strzela się do
zwierząt wychodzących poza granicę parku narodowego. Dochodzenie
postrzałków ma miejsce już na obszarze parku narodowego. Ambony są
wielokrotnie zlokalizowane w miejscach rozrodu zwierząt wymagających -
zgodnie z prawem - ochrony strefowej.
[19.03.08]

Co dalej z
projektem prezydenckim objęcia parkiem narodowym całej Puszczy
Białowieskiej?
Kancelaria Prezydenta RP dysponuje projektem objęcia
całej PB parkiem narodowym. Projekt jest jeszcze ciągle przed
uzgodnieniami z resortem środowiska. Po uzgodnieniach zacznie być
przedmiotem konsultacji społecznych. Jaki będzie jego ostateczny
kształt, czy i kiedy trafi pod obrady Sejmu na razie nie wiadomo. Tutaj
można zapoznać się z koncepcją jeszcze w wersji przed uzgodnieniami i
konsultacjami:
http://puszcza-bialowieska.darz-bor.info/pliki/pnpb-projekt.pdf
[19.03.08]

Ratujmy
Puszczę Białowieską - ostatni pierwotny las Europy
Drodzy Państwo!
Ostatnie fragmenty pierwotnych lasów niżu Europy zachowane w Puszczy
Białowieskiej, są nadal - mimo wszelkich dotychczasowych wysiłków -
niszczone, wciąż przerabiane na deski. Niezdolność ochrony tego
najcenniejszego lasu Europy kompromituje nas wszystkich psuje obraz
Polski
w świecie. więcej
>>
[04.01.08]

Zawieszono certyfikat
FSC
(Forest Stewardship Council) dla Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych
w Białymstoku. W piątek 17 sierpnia br. p. Robert Knysak (grupa robocza
FSC) poinformował, że certyfikat FSC w RDLP Białystok został
zawieszony.
Zdjęcia
zostały wykonane przez Markusa Feijen w dniu 5 sierpnia br w rezerwacie
Starzyna; dla wszystkich sfotografowanych pniaków zarejestrowano
współrzędne
za pomocą GPS. Materiał został przekazany Dyrektorowi SGS Qualifor
(firmie certyfikującej RDLP Białystok) p. Gerrit Marais na spotkaniu w
Warszawie w dniu 6.08. br. W spotkaniu wziął udział przedstawiciel
OTOP, organizacji członkowskiej FSC oraz szef krajowej grupy roboczej
FSC.
Dziury w
Puszczy
Ponad rok upłynął od czasu światowej akcji
dla objęcia całej Puszczy Białowieskiej parkiem narodowym. Inicjatywa
prezydencka podjęta w tej sprawie na razie nie wyszła poza Kancelarię a
tymczasem - informujemy o kolejnym akcie wandalizmu na obszarze Puszczy
Białowieskiej, objętym Naturą 2000. Pół kilometra od wsi Pogorzelce,
pod samą puszczą pracuje koparka i robi dziury i rowy w pięknej łące
storczykowej (storczyk jest objęty ochroną gatunkową), gdzie żyją m.in.
objęte dyrektywą unijną derkacze, gąsiorki, żerują orliki.. i właśnie w
okresie lęgowym niszczy się ich siedlisko.
     
Po przejrzeniu BiP Gminy Białowieża wynika, że nie było
prowadzone postępowanie w sprawie wydania decyzji o uwarunkowaniach
środowiskowych. Na razie w tej sprawie zarząd oddziału podlaskiego
Pracowni na rzecz Wszystkich Istot wystąpił do Powiatowego Inspektoratu
Budowlanego w Hajnówce, zajęła się nią także prasa i Radio Białystok.
To kolejny przykład na to, że brak politycznej decyzji objecia Puszczy
parkiem narodowym prowadzi do szybkiej utraty jej wartości. Widzimy
również, że powołane do ochrony przyrody służby nie zapewniają tej
ochrony. Na stronie Radio Białystok można wysłuchać mp3 audycji z 18
czerwca o niszczeniu Puszczy - "Budowa w puszczy"
http://www.radio.bialystok.pl/snd/antena/natura2000_180607.mp3

Społeczeństwo
obywatelskie w praktyce – casus z Puszczy Białowieskiej
[...] P. i W. obserwują tamę bobrową koło
mostku na jednej z puszczańskich rzeczek, na obszarze objętym
europejską siecią ochrony Natura 2000. Dzień jest pochmurny i udaje im
się zaobserwować bobry. Następnego dnia postanawiają tam podjechać i
porobić zdjęcia. Ku ich zdziwieniu spod mostku wychodzi człowiek w
zabłoconych butach i – kiedy ich zobaczył – szybko wsiada do zielonego
fiata 126p i odjeżdża. Schodzą do tamy i widzą, że jest rozwalona. P.
wie, że na zniszczenie tamy bobrowej potrzebna jest zgoda konserwatora
przyrody, w dodatku ten człowiek zachowywał się dziwnie – szybko
odjechał, jakby uciekał. Postanawiają wsiąść do swojego auta i pojechać
za nim. Nie udało się. Wracają do miejsca zdarzenia i po jakimś czasie
widzą jadącego małego fiata. Wychodzą na środek drogi i próbują go
zatrzymać. Stanął. W. pyta grzecznie: „Czy wie pan, że na zniszczenie
tamy bobrowej potrzeba zgody konserwatora przyrody i czy ma pan taką
zgodę?” Leśnik – bo ów człowiek okazał się leśnikiem – zatelefonował do
nadleśnictwa, żeby się dowiedzieć, czy jest zgoda, ale najpierw
przeszedł do ataku. więcej
>>
Była wójt Białowieży nie dostała zgody na
zabudowę Polany Białowieskiej
Prawo czasem znaczy prawo – pomimo populistycznych haseł gminnych
polityków, że mieszkańcy Białowieży mają prawo robić co chcą (np.
zabudowywać cenne przyrodniczo obszary), po ponad roku sporów o prawo
do zabudowy polany białowieskiej na przestrzeni pomiędzy Parkiem
Pałacowym a obszarem Światowego Dziedzictwa Ludzkości, wojewoda
podlaski dnia 22 maja 2007 r. nie zatwierdził warunków zabudowy
siedliska wraz z infrastrukturą na działkach pań Agnieszki i Anny
Bajko. Raport oddziaływania na środowisko tej inwestycji zawierał
istotne błędy i braki. Nie uwzględnił oddziaływania inwestycji na
żerowisko orlika krzykliwego, trzmielojada i bociana białego, a wykazał
jedynie, że na obszarze planowanej inwestycji nie ma gniazd tych
ptaków. Autorzy raportu nie uwzględnili, że np. orlik krzykliwy
gnieździ się w starych drzewostanach, ale żeruje na przestrzeni
otwartej.
Tym razem wojewódzkie służby ochrony przyrody stanęły na wysokości
zadania wytykając błędy raportu i odmawiając uzgodnienia warunków
zabudowy.

Wycięte klony jeszcze starsze
Jak informuje Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
oddział podlaski - trzy niezależne ekspertyzy przeprowadzone przez
naukowców na podstawie wyrzynków z pni klonów wyciętych w Nadleśnictwie
Hajnówka w Puszczy Białowieskiej wskazują, że drzewa te miały od 165 do
180 lat.
Od początku mieliśmy pewność że wycięte drzewa miały grubo ponad 100
lat. By to udowodnić pobraliśmy próbki z pni i przekazaliśmy je trzem
niezależnym naukowcom. Ich ekspertyzy potwierdziły jednoznacznie, że
drzewa miały minimum 160 lat.
Oznacza to, że ”eksperci” Lasów Państwowych nie potrafią rzetelnie
wykonać tak prostej czynności jak policzenie słoi rocznych pnia , bądź
też są w stanie potwierdzić jedynie wersję nadleśnictwa nawet jeśli
daleko mija się ona ze stanem rzeczywistym.- mówi Adam Bohdan z
Pracowni. Teraz, gdy nie ma wątpliwości co do wieku drzew, a tym samym
faktu popełnienia przestępstwa liczymy na przekazanie sprawy do sądu i
wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, które są za to odpowiedzialne.
W części Puszczy zarządzanej przez Lasy Państwowe zostało już niewiele
tak sędziwych klonów. Konserwator Przyrody ma w swojej ewidencji
jedynie 22 klony zarejestrowane jako pomniki przyrody.

Wycięty klon
W Puszczy Białowieskiej co jakiś czas okazuje się, że wycięto kolejne
drzewo, które powinno być chronione. Pod koniec marca dziennikarka
Super Expressu
dotarła do
miejsca, gdzie wycięty został ponadstuletni klon. Rzecznik Regionalnej
Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Marek Taradejna stwierdził
autorytatywnie, że klon wycięty w oddziale 576 był w wieku 80 – 85 lat
a jego pierśnica (średnica na wysokości 130 cm) nie miała 60 cm.
Tymczasem policzenie słoi wskazuje jednoznacznie, że drzewo miało ponad
140 lat! Pierśnica była również większa niż sugeruje pan
rzecznik RDLP.
Sprawą zajęło się stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
kierując sprawę do prokuratury, co spowodowało alergiczną reakcję
nadleśniczego z Hajnówki, który najpierw zagroził wojną ze
stowarzyszeniem, a później nie wyraził zgody na wejście niezależnej
grupy do lasu celem wykonania ekspertyzy pozwalającej ustalić wiek
drzewa (stowarzyszenie obawia się, że rzeczoznawcy leśni będą mało
obiektywni). Po telefonie z telewizji pan nadleśniczy jednak spuścił z
tonu i zezwolił na wejście do lasu.
Tymczasem główny analityk Lasów Państwowych, pan Konrad Tomaszewski
przygotował atrakcyjny projekt przejęcia parków narodowych przez Lasy
Państwowe. Ponieważ LP są bogatą firmą, pomysł podoba się wielu
pracownikom parków, bo liczą na podwyższenie zarobków. Czy oznacza to
zamach na niezależną od rynku i biznesu ochronę przyrody w Polsce?
Sygnatariusze akcji BISON sprzed roku nadal oczekują na efekty
inicjatywy prezydenckiej i pracy zespołu powołanego przez Prezydenta RP
w sprawie ochrony dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego Puszczy
Białowieskiej. Póki co pojawiają się coraz bardziej zagrażające
przyrodzie pomysły. Być może czas kolejnej inicjatywy dla Puszczy, tym
razem z wykorzystaniem szerszego spektrum działań społecznych i
prawnych na arenie międzynarodowej się zbliża. Przyroda ma swoje
ostatnie 5 minut, ale ma też przyjaciół...

Simona
Kossak nie żyje
Dnia
15 marca, po wielomiesięcznej, ciężkiej chorobie zmarła w wieku 64 lat
profesor dr hab. Simona Kossak. Była przewodniczącą rady naukowej
Białowieskiego Parku Narodowego, dyrektorem Zakładu Lasów Naturalnych
Instytutu Badawczego Leśnictwa w Białowieży, osobą która od ponad 30
lat mieszkała w Puszczy i z nią związała swoje życie. Milionom Polaków
znana jest przede wszystkim z popularno-przyrodniczych audycji
radiowych i książek, z których szczególną pozycją jest wydana w 2001
roku 600-stronicowa Saga Puszczy Białowieskiej. We wstępie do tej
książki Simona pisze: „Ciężko okaleczona, ograbiona z drzew i ze
zwierząt, ale we współczesnej Europie jedyna przypominająca jeszcze
prapuszczę, która sześć tysięcy lat temu otulała Niż Europejski od
Karpat po Bałtyk. Na oczach naszego pokolenia rozgrywa się ostatni akt
jej dziejów.” Ostatnie słowa Simony w „Sadze Puszczy Białowieskiej” są
przytoczeniem jej stanowiska z 1998 roku: „Uważam, że obowiązkiem
Polaków jest natychmiastowe objęcie ochroną konserwatorską w postaci
parku narodowego całej Polskiej części Puszczy Białowieskiej. W
przeciwnym razie znowu ktoś nam powie: „Miałeś chamie złoty róg!”. W
ostatnich latach Simona Kossak wypowiadała się ostrożnie o formule
ochrony całej polskiej części Puszczy, obawiając się, że pod różnymi
nazwami mogą kryć się niekorzystne dla przyrody działania. Była
zaangażowana w obronę Polany Białowieskiej przed planami jej zabudowy i
nieprzerwanie stała na straży, by w Puszczy nie prowadzić badań
metodami inwazyjnymi. Jej poglądy w środowisku naukowym budziły czasami
kontrowersje. Nic dziwnego, skoro w rozmowie dla niezależnego
miesięcznika ekologicznego mówiła między innymi: „[...] asystent,
adiunkt, docent, profesor, który jako dziecko i student nie żywił
cieplejszych uczuć do „przyrody”, w dalszym ciągu nie musi jej lubić.
Może jej nawet serdecznie nie cierpieć. Może bać się lasu i brzydzić
zwierzętami. To w niczym nie przeszkadza [...] może z całą pasją badać
pokrojone rośliny, narządy wewnętrzne zwierząt, chromosomy, jaja i
zarodki – byle dla wszystkich starczyło aparatury, odczynników i
materiału badawczego. [...] Kto z miłości do zwierząt poszedł na
Wydział Biologii, już na studiach nie ma łatwego życia: tu się w celach
dydaktycznych osobiście zabija i preparuje zwierzęta. [...] Ekspertem
zawsze powinien być uczony dużego kalibru a nie wyrobnik z klapkami na
oczach. Jeśli w praktyce zdarza się inaczej, należy zadać pytanie: kto
zlecił wykonanie danej ekspertyzy i dlaczego profesorowi X, a nie
profesorowi Y? Może się łacno okazać, że zleceniodawca wybrał sobie
takiego eksperta, jakiej ekspertyzy oczekiwał. [...] Cieszcie się
każdym uczonym przyrodnikiem, który z własnej woli pomaga swą wiedzą w
chronieniu lub ratowaniu jakiegoś skrawka dzikiej przyrody lub walczy o
humanitarny stosunek do istot żywych i nie potępiajcie rzesz ludzi
ślepych, nieczułych lub tchórzliwych. Tacy sami są wśród Was i w Waszej
rodzinie!”
Opr.: AJK

Wołanie
na puszczy
Upłynęło ponad pół roku od czasu, kiedy w
imieniu koalicji BISON zwróciliśmy się z listem do Pana Prezydenta.
Tyle czasu upłynęło od dnia, kiedy w obronie Puszczy Białowieskiej
wystąpili obywatele w ponad 20 krajach świata, wsparci tysiącami listów
z całego świata. Do dzisiaj odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Ostatni
miesiąc był zdominowany działaniami dla ratowania Doliny Rospudy, lecz
teraz środowiska ekologiczne w Polsce i na świecie przypominają, że
nadal nie załatwiona jest sprawa należytej ochrony Puszczy
Białowieskiej i wkrótce zaczną być podejmowane bardziej radykalne
kroki.
list-apel
>>
Dolina Rospudy w niebezpieczeństwie
Jeśli chcesz wesprzeć akcję w obronie
Doliny Rospudy wejdź na stronę
http://www.dolina-rospudy.pl,
napisz list do Premiera, adoptuj drzewo, zostań obywatelem republiki
Rospudy. Każde wsparcie się liczy. Twoje też! 
Puszcza
muzyką żyje
Chcesz na obszarze Światowego Dziedzictwa
Ludzkości posłuchać wieczorem niskich,
rytmicznych tonów techno-disco? Albo muzyki warkoczących silników
motolotni latających nad lasem? A może obejrzeć mecze mundialowe na
telebimie pośrodku Puszczy, na polanie imprezowej? A może wolisz
równocześnie słuchać kilku dyskotek dochodzących z miejsc ogniskowych i
hotelowych pijąc Żubrówkę i utrwalając piwem Żubr
pod prastarymi dębami w myśl zasady „trzy w jednym”, podziwiając ognie
sztuczne Nocy
Kupały latające nad koronami drzew? – jeśli na którekolwiek z
pytań odpowiedziałeś „TAK” powinieneś udać się w odwiedziny do
najstarszego, pierwotnego lasu Europy - „Puszczy Białowieskiej”. Na
fotografii: turystyczne przeloty motolotnią nad Puszczą – poczuj się
jak ptak! Sugeruje agencja turystyczna...


Pokłosie
światowej akcji BISON dla Puszczy Białowieskiej:
Po liście skierowanym do Prezydenta RP i wizycie przedstawicieli akcji
BISON (Bialowieza International Solidarity Network) w dniu 3 marca 2006
w Kancelarii Prezydenta RP Kancelaria zajęła się sprawą ochrony Puszczy
Białowieskiej przeprowadzając szereg rozmów, odwiedzając region Puszczy
i zapraszając do Warszawy przedstawicieli samorządów i wojewodę.
Przygotowywana jest prezydencka inicjatywa dotycząca ochrony Puszczy
Białowieskiej. Równocześnie pojawiły się niezależne inicjatywy
polityków i ośrodków, które dotychczas nie zajmowały się sprawą
zwiększenia form ochrony Puszczy. Z inicjatywą Lasu Narodowego wystąpił
na III Białowieskim Forum Samorządowym w dniu 8 czerwca 2006 starosta
hajnowski Włodzimierz Pietroczuk. Starosta przedstawił jedynie ogólną
koncepcję, która sprowadza się do potrzeby większej ochrony Puszczy i
jednorodnego zarządzania całym obszarem (co jest zgodne z postulatami
BISON). Podkreślił potrzebę kompromisu między przyrodą i człowiekiem,
co miałoby zagwarantować utworzenie rady społecznej z udziałem
samorządowców i zapewnienie zatrudnienia w powiększonym parku narodowym
czy innej formule prawnej, pracownikom Lasów Państwowych na nie
gorszych warunkach finansowych niż obecne. Z kolei znany
leśnik-polityk, niegdyś poseł Unii Wolności Krzysztof Wolfram, który
dotychczas nie wykazywał aktywności dla ochrony Puszczy Białowieskiej,
zgłosił na konferencję „NAUKA – PRZYRODA – CZŁOWIEK, Białowieża 9 – 10
czerwca 2006” autorski projekt: „Narodowy region ochronny - nowa forma
ochrony przyrody, założenia i cele”. A tymczasem Platforma Obywatelska
zawiozła do Brukseli wypchanego żubra i do zaproszenia na promocję
rozwoju regionu Puszczy Białowieskiej dołączyła butelkę wódki. Pewien
dziennikarz żalił się, że w zaproszeniu zabrakło biletu do
burdelu. 
Gospodarka
leśna powoduje ginięcie dzięcioła białogrzbietego!
Jak czytamy w fińskiej publikacji Ann. Zool. Fennici
43: 221 – 227, Helsinki 28 kwietnia 2006 r w Puszczy Białowieskiej
ginie dziecioł białogrzbiety. Autorzy Dorota Czeszczewik i Wiesław
Walankiewicz z Wydziału Zoologii Uniwersytetu Podlaskiego piszą:
Dzięcioł białogrzbiety jest krytycznie zagrożonym gatunkiem w Unii
Europejskiej. Dla jego zachowania szczególną rolę odgrywa Puszcza
Białowieska. Jego rozmieszczenie na powierzchniach było badane w
relacji do zasobów środowiskowych. W marcu i kwietniu 2005 roku
powtórzono badania, jakie w roku 1991 przeprowadzono na tych samych
powierzchniach licząc ilość osobników na podstawie bębnienia. Dzięcioły
odnotowano jedynie na jednej trzeciej poprzednich powierzchni
występowania. Badania wykazały, że występowanie dzięcioła
białogrzbietego ma ścisły związek z ilością martwego drewna w lesie.
Obszary, gdzie dzięcioł występował miały sześciokrotnie więcej martwego
drewna w przeliczeniu na hektar powierzchni niż obszary gdzie go nie
znaleziono. Giniecie populacji dzięcioła białogrzbietego jest
bezpośrednio związane z wycinaniem drzew i usuwaniem martwego drewna z
lasu. Jedynym sposobem na powstrzymanie ginięcia populacji dzięcioła
jest – zdaniem naukowców – ochrona całej Puszczy Białowieskiej jako
park narodowy.
Holendrzy
chcą uratować Puszczę Białowieską
„Białowieża – las nadziei” - taki tytuł
nosi pismo rozesłane w kwietniu 2006 m.in. do rządów Polski, Białorusi
i Holandii, Komisji Europejskiej, Sekretarza Rady Europy, dyrektorów
UNEP i UNDP Europe, prezydenta EBRD, Banku Światowego itp..więcej
>>
A
tymczasem...

na ukończeniu jest budowa
przejścia granicznego w Białowieży. Władze
zapewniały, że będzie to przejście piesze i rowerowe. Wycięty las
zamienił się w mały terminal, który nazywa się oficjalnie "przejściem
drogowym".
Ale nasz fotograf wypatrzył moment "przejścia pieszego", aczkolwiek "po
przejściu drogowym"! O co chodzi - nie rozświetli nawet dialektyka
marksistowska.

Przydatność
„Podstaw strategii zarządzania Puszczą Białowieską” z 2001 roku dla
ochrony Puszczy Białowieskiej.
Dnia 30 marca br. Rada Powiatu Hajnowskiego wydała stanowisko
nawiązujące do światowej akcji solidarności dla Puszczy Białowieskiej.
W tym Stanowisku czytamy:
„W roku 2001 interdyscyplinarna grupa robocza (składająca się z
leśników, przyrodników, przedstawicieli parku i lokalnych samorządów),
wspierana przez Duńską Agencję Współpracy dla Środowiska w Europie
Wschodniej (DANCEE) oraz Ministerstwo Środowiska Rzeczypospolitej
Polskiej, przygotowała, w oparciu o zasadę partycypacji społecznej,
kompromisowe propozycje zarządzania Puszczą Białowieską pt.: "Podstawy
strategii zarządzania Puszczą Białowieską".”
Ponieważ władze Powiatu Hajnowskiego często ostatnio odwołują się do
wymienionego opracowania, warto wyjaśnić co się kryje pod jego nazwą.
więcej
>>

Na stronie
www.bialowieza.com/bison można już oglądać pierwszą wersję
prezentacji akcji dla Puszczy. Prezentacja będzie uzupełniana i
wkrótce będzie dostępna pod adresami:
www.bison.bialowieza.com i
www.bialowieza.com
3
marca br. miał miejsce Dzień Światowej Solidarności
z działaniami dla ochrony Puszczy
Białowieskiej - "Jedna Puszcza" Celem akcji było zwrócenie uwagi świata
na to, że najstarszy las Europy, ostatni naturalny o cechach
pierwotnych, podzielony i przerżnięty wylesioną granicą, nie jest
objęty jednorodną formą ochrony i zarządzania. Mimo różnych form
ochrony Puszcza Białowieska po stronie polskiej i białoruskiej zatraca
swój pierwotny charakter. Akcje dla Puszczy odbyły się w wielu miastach
świata m.in. w Londynie, Bratysławie,
Helsinkach,
Kampali,
Dublinie,
Columbo,
Pradze
02 03,
Pretorii, Sydney,
Canberze,
Melbourne
02,
Bukareszcie, Seulu, Toronto, Tokio, Nowym Jorku, Zagrzebiu
02,
San Francisco. W wielu miastach, jak w Lyonie, miały miejsce odwiedziny
rzeczników ochrony puszczy w polskich ambasadach. W Warszawie delegacja
międzynarodowego porozumienia BISON (Bialowieza International
Solidarity Network) Eunice Blavascunas - USA, Nuria Selva Fernandez
- Hiszpania, Tomasz Wesołowski i Zenon Kruczyński - Polska,
spotkała się z panią minister Ewą Juńczyk Ziomicką z gabinetu
prezydenta RP.
3
marca 2006
dzień międzynarodowej solidarności dla Puszczy Białowieskiej
Białowieża
International Solidarity Network (BISON) to nazwa światowej akcji
obywatelskiej dla Puszczy Białowieskiej (http://bison.org.pl).
• W dniu 3 marca br. w wielu miastach świata (m. in. Londyn – Wielka
Brytania, Bratysława - Słowacja, Helsinki - Finlandia, Kampala -
Uganda, Dublin - Irlandia, Lipsk - Niemcy, Colombo – Sri Lanka, Praga -
Czechy, Pretoria – Afryka Południowa, Sydney, Brisbane, Canberra -
Australia, Bukareszt - Rumunia, Seul – Korea Płd., Toronto - Kanada,
Kijów - Ukraina, Tokio - Japonia, Nowy Jork - USA) odbędą się akcje
solidarności dla Puszczy Białowieskiej pod hasłami „Jedna Puszcza!”.
Międzynarodowa delegacja BISON tego dnia chce spotkać się z Prezydentem
Lechem Kaczyńskim w Warszawie.
• Celem akcji jest zwrócenie uwagi świata na to, że ostatni na niżu
Europy las naturalny o cechach pierwotnych ulega ciągłej degradacji
skutkiem trwających po stronie polskiej i białoruskiej wyrębów i braku
spójnej wizji ochrony i zarządzania, Tylko 15% polskiej części jest
parkiem narodowym. Tysiące listów jakie od wielu dni napływają ze
świata do prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wizyty w polskich ambasadach
mają wzmocnić apel do prezydenta RP o objęcie osobistym protektoratem
Puszczy Białowieskiej.
• W styczniu br. czworo przedstawicieli BISON z USA, Białorusi,
Hiszpanii i Polski złożyło prezydentowi RP apel z prośbą o osobiste
objęcie protektoratem Puszczy Białowieskiej – podjęcie inicjatywy
ustawodawczej (konkretnie: chodzi o
objęcie ochroną wszystkich fragmentów naturalnego
pochodzenia, bo nie były one sadzone ręką ludzką i stanowią o
wyjątkowym charakterze Puszczy;
opracowanie planu ochronnego dla całego obszaru Puszczy, w
oparciu o waloryzację przyrodniczą i kulturową przy szerokiej
konsultacji ponadregionalnej; zaprzestanie ingerencji w
naturalne procesy na obszarach objętych ochroną.
• Należy stworzyć plan objęcia całej polskiej części Puszczy
parkiem narodowym pozyskując dla tego planu miejscowe
społeczności. W porozumieniu ze stroną białoruską należy dążyć
do utworzenia ponadnarodowego rezerwatu Puszczy Białowieskiej
– obszaru dziedzictwa ludzkości, do wypracowania wspólnych dla całej
Puszczy zasad ochrony.
W związku z tą światową akcją w samej Białowieży odbędzie się
koncert
niezależnego białoruskiego artysty Todara, sygnatariusza apelu do
prezydenta i zespołu „W–Z Orkiestra”,. Inicjatorzy akcji dla ratowania
Puszczy Białowieskiej postanowili przekazać cały dochód z koncertu na
odbudowę spalonej w grudniu szkoły w Białowieży.
Z ramienia BISON: Eunice Blavascunas (USA) t: 885353572 e-mail:
blavascunas@yahoo.com;
Zmicier Waiciuszkiewicz (Białoruś); Nuria Selva Fernandez (Hiszpania)
t: 600135676, e-mail: nuriaselva@poczta.onet.pl;
prof. Tomasz Wesołowski t: 0713754037 e-mail:
tomwes@biol.uni.wroc.pl,
Kontakt:
bisonforest@yahoo.pl
oraz John Seed Rainforest Information Centre
johnseed1@ozemail.com.au;
http://bison.org.pl,
http://forests.org/action/alert.asp?id=poland
http://www.globalresponse.org/emailcampaigns.php?record=2159

15 stycznia przed polską
ambasadą w Helsinkach odbyła się pikieta
towarzysząca delegacji, która na ręce ambasadora złożyła apel o ochronę
Puszczy Białowieskiej, podpisany przez 30 profesorów z Finlandii.
Zdjęcia można zobaczyć na stronie:
http://www.helsinki.fi/jarj/hyl
Liisa
Maanavilia

Żubry
niezliczone
Wybrałem się z nadleśniczym Białowieskiego
Parku Narodowego Jerzym Dackiewiczem, któremu podlega Ośrodek Hodowli
Żubrów, na liczenie tych zwierząt.
Tu w Puszczy liczenie odbywa się co roku zimą i trwa ładnych parę dni.
Wszystko przez to, że żubry policzyć wcale nie jest łatwo. To prawda,
koncentrują się one w miejscach dokarmiania i wydaje się, że wszystkie
są pod ręką, ale tak naprawdę liczenie polega nie tylko na zsumowaniu
sztuk, ale też na określeniu wieku i płci. Wyróżnia się sześć
kategorii: byki, krowy, młode byki, młode krowy - jałówki, cielaki byki
i cielaki jałówki. - Najważniejsze, by skupić się na tym, ile jest
cieląt, bo to wskazuje, jaki w danym roku jest przyrost - wyjaśniał mi
nadleśniczy Dackiewicz. No a dostrzec płeć cielaka, gdy stoi on w
zbitym stadzie, wcale nie jest prostym zadaniem. Dlatego te same stada
są liczone nawet po kilka razy, by w końcu uzyskać w miarę dokładną
liczbę i strukturę wiekową.
Ale nie o trudach liczenia chciałem pisać, tylko o mitach, jakie przy
okazji tej akcji pojawiły się w różnych mediach. Otóż z liczenia
wynika, że w polskiej części Puszczy Białowieskiej mamy około 400
żubrów. - Mamy za dużo żubrów, powinno być ich w puszczy 250 - alarmują
wszyscy.
Tymczasem nie ma co wszczynać alarmu, bo tak naprawdę nie wiadomo, ile
żubrów powinno być w Puszczy. To prawda, że wszyscy od lat twierdzą, że
250. Jednak długo szukałem, skąd się wzięła ta magiczna od lat
powtarzana liczba i nie znalazłem nic, co by ją uwiarygodniało. Żadnych
badań, żadnych prognoz ani przewidywań Nic. Za to jakiś czas temu
dowiedziałem się, że w latach 60. lub 70. na pewnej polsko-radzieckiej
konferencji dotyczącej żubrów coś na ten temat trzeba było powiedzieć,
no i ktoś powiedział, że ma być akurat tyle, i tak się to utarło.
Liczba 250 została po prostu wzięta z sufitu i tak naprawdę nie
wiadomo, czy tych zwierząt tu powinno być 250, czy 450, a może 500. W
połowie XIX wieku, gdy w Puszczy nie było jeleni i bardzo mało łosi,
żyło tu około 1800 żubrów. Tuż przed pierwszą wojną światową - około
700 i niemal dokładnie tyle samo mieszka dziś w polskiej i białoruskiej
części Puszczy. Poza tym nic nie wskazuje na to, że żubrów jest za
dużo. Pierwszym wskaźnikiem przegęszczenia byłby spadek liczby urodzeń,
a on się od lat nie zmniejsza.
Innym mitem żubrowym, zresztą wynikającym z tego pierwszego, jest to,
że gatunek ten został uratowany i nie ma się co o niego martwić.
Owszem, został on ocalony od zagłady. Co do całkowitego uratowania i do
tego, że o żubry można już się nie martwić, mam poważne wątpliwości.
Głównie dlatego, że żubrów jest po prostu bardzo mało. Na świecie tych
największych europejskich ssaków lądowych żyje zaledwie trzy tysiące. W
Polsce około 800. Dla porównania amerykańskich bizonów, które wyginęły
w podobnych okolicznościach i podobnie jak żubry ich ratunek zaczął się
od kilku sztuk, dziś na świecie jest około trzystu tysięcy.
Adam Wajrak, Gazeta Wyborcza,
23.01.2006

MIĘDZYNARODOWY
APEL W SPRAWIE PUSZCZY
Do prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego został wysłany apel
międzynarodowej koalicji BISON, nazwany Apelem w sprawie
najsłynniejszego
lasu Europy.
Autorzy apelu, z USA,
Białorusi, Hiszpanii i Polski, poparci przez kilkadziesiąt
innych osób z takich krajów jak Meksyk, Wielka Brytania,
Francja, Niemcy, Ukraina, Słowacja, Czechy, Holandia,
Finlandia, Włochy, Australia piszą m.in.:
Jedyna puszcza, jaka ocalała po
pierwotnych lasach Europy, matecznik żubra, wilka i rysia,
jest wycinana, dzielona drogami samochodowymi, kolejowymi,
zabudowywana i traktowana jak park rozrywki. Dziś w Puszczy
zachodzą nieodwracalne zmiany.
więcej
>>

Hajnówka,
24.01.2006
W nawiązaniu do informacji
prasowej dotyczącej międzynarodowego apelu
w sprawie Puszczy Białowieskiej proszę o zamieszczenie na stronach
internetowych, gdzie zamieszczono tą informację, następującego
sprostowania:
Euroregion Puszcza Białowieska, jako międzynarodowe (polsko -
białoruskie) stowarzyszenie samorządów był kontynuatorem starań o
otwarcie przejścia turystycznego w Puszczy Białowieskiej,
zainicjowanych w latach osiemdziesiątych przez samorząd Gminy
Białowieża.
Euroregion Puszcza Białowieska nie jest organem właściwym dla budowy i
organizacji przejść granicznych (są to kompetencje wojewody) i nie
podejmował żadnych decyzji w sprawie budowy przejścia, w tym też
wycinki drzew pod terminal przejścia granicznego.
Z informacji uzyskanych z Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, iż
pod przejście graniczne przeznaczono teren o powierzchni 0,86 ha, w tym
znaczna część to istniejący pas drogowy.
W świetle powyższego informacja zamieszczona w powołanym tekście, że „
Euroregion Puszcza Białowieska, zamiast pomóc chronić przyrodę Puszczy
spowodował jedynie, że w samym środku puszczy wyrąbano kilka hektarów
unikalnego lasu pod graniczny terminal” są wyraźnym nadużyciem i
stawiają Euroregion Puszcza Białowieska, a tym samym jego członków w
niekorzystnym świetle oraz narażają na szwank dobre imię stowarzyszenia.
Przewodniczący
Rady
Euroregionu Puszcza Białowieska
Włodzimierz Pietroczuk
Nasz
komentarz:
Na granicy w Puszczy Białowieskiej powstaje duży obiekt wokół którego
wycięto las. W uwadze o Euroregionie w informacji prasowej posłużono
się sformułowaniem o hektarach, gdyż takie informacje do nas dotarły i
trudno było je sprawdzić. Chodziło jednak nie o kwestię czy wycięto
0.86 ha, czy dwa hektary, lecz o sam fakt, że dużą powierzchnię w
środku lasu wycięto przeznaczając na terminal dla przejścia, które ma
służyć... turyście z plecakiem! Osią Euroregionu jest Puszcza
Białowieska, można się było spodziewać, że stowarzyszenie mające w
nazwie Puszczę Białowieską zajmie się więc jej ochroną, tymczasem nie
przedstawiło żadnej wizji ochrony puszczy jako jednego przyrodniczego
organizmu, leżącego na terytorium dwóch państw i objętego w Polsce
Naturą 2000. Pozostaje mieć nadzieję, że realizacja inwestycji
przejścia w środku puszczy przebiega zgodnie z procedurami Natury 2000.l

Szokujące
zachowanie myśliwych w Puszczy czy oszczerstwo?
Odpowiedź pozostawiamy
czytelnikom zachęcając do przeczytania bulwersujących listów, które do
Nas dotarły. Zamieszczamy je w dziale Nadesłane.

Bez
reklamy piwa!
Park narodowy jest dziedzictwem narodu – oznacza to, że należy do
wszystkich Polaków i relacje własnościowe są w tym przypadku inne niż
kiedy chodzi o lasy państwowe, własność prywatną czy ziemie będące
własnością gmin. Dziedzictwo (czasami używamy przestarzałego ale
oddającego istotę, słowa „ojcowizna”) oznacza spuściznę od czasów
królewskich (w tym przypadku książąt litewskich, królów polskich i
carów rosyjskich). Taki obszar nie podlega zwykłym normom własności
prywatnej, nie ma nic wspólnego z zasadami gospodarki rynkowej i
wynikającej z nich hierarchii wartości. Z tych powodów umieszczenie
reklamy piwa w środku lasu, w rezerwacie przyrody „Głuszec” (obecnie
rezerwat jest włączony do parku więc nie jest wyodrębniony – red.) w
Białowieskim Parku Narodowym jest sygnałem ostrzegawczym, wskazującym
na trend w kierunku zamiany skarbów narodowych w przedmioty handlu na
mocy decyzji dyrektora parku.
więcej
>>

Wiemy
kto rzucał jajkami w ministra w 2000 roku!
"Pójdźmy wszyscy do wyborów. Bądźmy razem.
Jeśli pomogło jajko rzucone
podczas protestu w Białowieży przeciwko powiększeniu Parku Narodowego
(którego byłem współorganizatorem), tak pomoże głos oddany na kandydata
z
Powiatu Hajnowskiego. [...]
Głosuj na swego nie obcego"
- taką treść zawiera ulotka Janowskiego Mikołaja (w tej kolejności
kandydat
pisze swoje nazwisko) startującego w wyborach do Sejmu z listy PSL.
/prawdopodobnie kandydat chciał powiedzieć, że był organizatorem
protestu, bo
z pewnością nie parku narodowego - red./

Tym
razem sąd przyznał rację leśnikom
Sąd Okręgowy w Białymstoku odrzucił w całości roszczenia Federacji
Zielonych
"Gaja" ze Szczecina i uznał iż działanie Nadleśnictwa Białowieża było
zgodne
z prawem. W sierpniu 2005 Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim orzekł, że
działania nadleśnictwa nie były zgodne z prawem. Wyrok nie był
prawomocny i
Nadleśnictwo Białowieża odwołało się do Sądu Okręgowqego w Białymstoku.
W pierwszej instancji górą byli ekolodzy, teraz leśnicy. Ale to jeszcze
nie
koniec sprawy. Na samym początku, w roku 2004 prokuratura hajnowska
umorzyła postępowanie w sprawie wycięcia ponadstuletnich dębów w Puszczy
Białowieskiej.
Stowarzyszenie
kontra skarb państwa
24. sierpnia 2005 r. Sąd Cywilny w Bielsku Podlaskim ogłosił wyrok w
sprawie wycięcia w 2002 r. przez Nadleśnictwo Białowieża 7 ponad stu
letnich dębów w Puszczy Białowieskiej.
Bezprecedensowy proces Skarbowi Państwa, w imieniu którego działało
Nadleśnictwo Białowieża wytoczyło stowarzyszenie Federacja Zielonych
GAJA ze Szczecina.
Sąd uznał, że wycięcie dębów rosnących w sąsiedztwie
granicy polsko-białoruskiej było bezprawne i zasądził –
zgodnie z żądaniem Federacji Zielonych GAJA - Nadleśnictwu Białowieża
kwotę 9.246,84 zł na działania ochronne w Puszczy Białowieskiej (na
odnowienia i zalesienia). Działania te mają być zgodnie z planem
urządzenia lasu1 dla Nadleśnictwa Białowieża.
Sąd uznał, że wycięcie kilkusetletnich drzew rosnących w sąsiedztwie
pasa granicznego nie miało nic wspólnego z czyszczeniem pasa – jak
twierdził Pozwany.
Nadleśnictwo miało obowiązek uzyskania pozwoleń na wycięcie ponad 100
letnich drzew i obowiązku tego nie dopełniło. Jednocześnie Nadleśnictwo
musiało być poinformowane, że w najbliższych miesiącach w miejscu
dokonanej wycinki powstanie rezerwat i nie powinno wycinać żadnych
drzew.
Zasądzona kwota 9.246, 84 zł odpowiada cenie, za jaką Nadleśnictwo
Białowieża sprzedało drewno wycięte przy granicy. Z informacji z
Nadleśnictwa wynika, że każdego roku przeznacza ono na działania
ochronne 5.000 zł.
- Prawda zwyciężyła! Mieliśmy rację. Nadleśnictwo
działało niezgodnie z prawem – mówi Joanna Buława Wiceprezes
Zarządu Federacji Zielonych GAJA - Mamy nadzieję, że ten
wyrok jest gwarancją, że żadne z Nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej
nie będzie dowolnie, a przede wszystkim bezprawnie wycinało
kilkusetletnich drzew. Mamy też nadzieję, że nasze doświadczenie
zachęci inne organizacje pozarządowe do egzekwowania prawa na drodze
sądowej.
Historia sprawy.
Stowarzyszenie Federacja Zielonych GAJA próbowało dochodzić prawa
zgłaszając w 2003 r. sprawę do Prokuratury Rejonowej w Hajnówce. Ta
umorzyła śledztwo. Organizacja złożyła skargę na tą decyzję do
Rzecznika Praw Obywatelskich, który nakazał Prokuraturze Okręgowej w
Białymstoku sprawdzenie prawidłowości śledztwa. Prokuratur Okręgowy w
wyniku czynności sprawdzających nakazał Prokuraturze Rejonowej zebranie
dodatkowych dowodów w tej sprawie. Jeżeli potwierdzą one złamanie
prawa, śledztwo zostanie wznowione.
[1.] Puszcza Białowieska –
najcenniejszy obiekt przyrodniczy Polski cały czas nie posiada Planu
Ochrony rezerwatu – dokumentu, który w sposób spójny określa jakie
działania należy podejmować aby zachować walory przyrodnicze tego
obiektu. Prace ochronne w rezerwatach prowadzone są na podstawie Planu
Urządzenia Lasu – dokumentu sporządzanego dla zwykłych lasów
gospodarczych, regulującego prowadzoną tam gospodarkę leśną. Tym samym
PB traktowana jest jak las gospodarczy. Jest to bardzo wygodne dla
podmiotów czerpiących zyski z Puszczy, jednocześnie utrudnia
prowadzenie tam skoordynowanych i długofalowo zaplanowanych działań
ochronnych.

STANOWISKO
TOK w sprawie ruchu kolejowego na obszarze Puszczy Białowieskiej
Towarzystwo Ochrony Krajobrazu (TOK) uważa, że Puszcza Białowieska
powinna być traktowana jako obszar szczególnej troski. Wszelki ruch
masowy powinien być rozwijany po obrzeżu Puszczy a jakiekolwiek
urządzenia infrastruktury drogowej czy kolejowej powinny być w miarę
możliwości usuwane z obszaru Puszczy
więcej
>>

Cimoszewicz
z Puszczy
Przyszłość ochrony Puszczy
Białowieskiej zależy w dużym stopniu od... Włodzimierza Cimoszewicza.
Ten SLDowski polityk zdaniem salonu Wyborczej „o nieposzlakowanej
przeszłości i uczciwości” od wielu lat jest podporą białowieskich
leśników, tutaj przyjeżdża na polowania i spotkania towarzyskie. więcej
>>

Raport
PUSZCZA BIAŁOWIESKA. O ZARZĄDZANIU OSTATNIM
NATURALNYM LASEM EUROPY W LATACH 1998 – 2004
|